WYSTAWY

WINDĄ W GÓRĘ I W DÓŁ, Karol Wieczorek

Jeżeli miarą doskonałości artysty uczynić zdolność tworzenia własnych światów i to takich, które wciągają widza w swoje przestrzenie i hipnotyzują, sztuka katowiczanina, Karola Wieczorka (ur. 1949) musiałaby stanowić wzorzec wszelkich miar. Stylistyka jego obrazów, maestria rysunkowa i kompozycyjna, specyficzna kolorystyka, skłonność do groteski, poczucie humoru, narracyjność, wykorzystywanie pozornie naiwnego, dziecięcego liternictwa – są od lat niemal niezmienne i rozpoznawalne na pierwszy rzut oka. A mimo to artysta wciąż odkrywa przed nami nowe terytoria swojej wyobraźni, opartej jednak o wnikliwy, krytyczny, ale także pełen czułości ogląd świata w całej jego rozciągłości, w dół i w górę, a nawet na boki i w skos. Nastawcie się więc na „ostrą jazdę”: od Dürera i Leonarda, przez nagą samotność motocyklisty i melancholię gitarzystki, aż do kręgów piekielnych Dantego; od zamyślenia steranej matki w szarą godzinę, przez muchy, ważki, myszy i nietoperze, po akt artysty ze stożkiem, okręgiem i waranem. Spotkacie w tym świecie konia w tęczowej skarpetce czy świnię o mądrym spojrzeniu, w okularach i z widelcem w boku, wielogłowe smoki i sudoku-lwa. Natraficie na trójwymiarowe poczwary i płaskich jak cień sodomitów, geometryczne tunele i zakrzywienie przestrzeni, ale też wypasione kanapowe psy i koty z okolic Cheshire. I mam nadzieję, zastanowicie się nad sobą i obrzydliwością spustoszenia.

Wpadajcie do Galerii Teatru Korez, która czynna będzie przez godzinę po każdym spektaklu festiwalowym. Na wernisaż natomiast zapraszamy w sobotę, 6 lipca, po spektaklu, około godziny 22.45.

Natalia Kruszyna
kuratorka Galerii

FOTO

Archiwum Autora